Niby nie trzymam diety, ale chudnę. Pod koniec stycznia wróciła mi deprecha... Nie mam na nic siły, poza słuchaniem muzy i na niczym mi nie zależy nawet na odchudzaniu, chociaż to mi teraz wychodzi, bo niby chce mi się jeść, ale po 1-2 kęsach już nie... Niby teraz wszystko jest ok, mam przyjaciół, on znowu sobie o mnie przypomniał (chociaż to mnie akurat dobija) w sumie nic się nie dzieję, a i tak mam wrażenie, że lepiej, by było gdyby mnie nie było i zasypiam (albo raczej próbuje...) z nadzieją, że się już nie obudzę... :/
środa, 18 lutego 2015
poniedziałek, 9 lutego 2015
:D
Dzisiaj idealnie! Rano szklanka wody z cytryną, przez cały dzień tylko woda i mam jeszcze w planach jakąś herbatkę ziołową na trawienie :D Tak to bym chciała codziennie...
Nie mogę się doczekać już tego uczucia lekkości i pustego żołądka. Masakra jak się za tym stęskniłam, nawet za tym wiecznym zimnem <3 Nie rozumiem w ogóle co mi odbiło, że zaczęłam z powrotem jeść?! Dobrze, że się w końcu ogarnęłam.
Nie mogę się doczekać już tego uczucia lekkości i pustego żołądka. Masakra jak się za tym stęskniłam, nawet za tym wiecznym zimnem <3 Nie rozumiem w ogóle co mi odbiło, że zaczęłam z powrotem jeść?! Dobrze, że się w końcu ogarnęłam.
niedziela, 8 lutego 2015
Skleroza...
Jestem tak inteligentna, że chciałam wrócić do diety w dzień kiedy przyjechała do mnie rodzina z gór, co widujemy się raz na kilka lat, no i całkiem nie jeść się nie dało, a zaczynać lubię od głodówki. Ale chociaż tyle dobrze, że opóźnili mi start, a nie przeszkodzili w trakcie. Ale jutro NA PEWNO mi się uda, bo mam wolną chatę i pojutrze zresztą też :D Planuje dwa dni tylko na wodzie, ale zobaczy się jeszcze...
sobota, 7 lutego 2015
Powrót...
07.02
Wracam! Jadłam już normalnie i w sumie prawie cały czas tęskniłam na Aną.. za tym uczuciem pustego żołądka, a poza tym odciągało mnie to od innych problemów... Jak sobie pomyśle ile spiepszyłam przez ten czas... :-/ No, ale nieważne...
No to na dzisiaj głodówka i na jutro chyba też, a później się zobaczy... Mam nadzieję, że dam w końcu radę ;) Jak radziła mi jedna z Was chyba odstawię Colę, chociaż nie wiem, bo po niej nie czułam głodu. Właśnie pisze chociaż kompletnie nie wiem co, nie mogę uporządkować żadnych myśli i co do Any i wszystkiego innego :-/
Moje marzenie <3
Wracam! Jadłam już normalnie i w sumie prawie cały czas tęskniłam na Aną.. za tym uczuciem pustego żołądka, a poza tym odciągało mnie to od innych problemów... Jak sobie pomyśle ile spiepszyłam przez ten czas... :-/ No, ale nieważne...
No to na dzisiaj głodówka i na jutro chyba też, a później się zobaczy... Mam nadzieję, że dam w końcu radę ;) Jak radziła mi jedna z Was chyba odstawię Colę, chociaż nie wiem, bo po niej nie czułam głodu. Właśnie pisze chociaż kompletnie nie wiem co, nie mogę uporządkować żadnych myśli i co do Any i wszystkiego innego :-/
Moje marzenie <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)



