sobota, 18 kwietnia 2015

Nareszcie!

  2 tygodnie bez diety - MASAKRA! Ale od wczoraj znowu jestem :D Wczoraj 3 grapefruity, woda i Figura1. Od dzisiaj moja kochana głodóweczka <33 Chociaż nie powinnam teraz, bo biorę antybiotyk :/ Tak się tydzień temu zabalowało, że trzeba było kolano zszywać^^ Ale warto było =D
 Wróciło mi wszystko co schudłam, przez marzec :/  No, ale nie dziwie się w ogóle; święta i urodziny - jadłam wszystko co chciałam i ile chciałam... Ehh najwięcej to chyba ciast...
   Cieszę się, że już teraz dłuugo nie będzie żadnych "trudnych dat" i mogę wrócić :D Ale, przez to kolano nie bd mogła ćwiczyć; tylko brzuszki chyba z tego co normalnie robię :'(
 I nie wiem co teraz, bo wzięłam rano kilka Senefoli, ale nie działa :/ Chociaż nie brałam go od końca marca... WTF!?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz