Tak się zastanawiam ile mi się na tej głodówce uda? Bo z jednej strony chciałabym jeść, ale z drugiej jakoś nie mogę nawet o tym pomyśleć, chociaż jeszcze 10 dni temu jadłam niemal normalnie...
Mam w klasie jedną dziewczynę, która je meeega dużo, a wygląda jak anorektyczka z anemią. Dzisiaj się jej zapytałam, czy może objąć udo palcami - zrobiła to w najgrubszym miejscu i jeszcze jej trochę luzu zostało?! :O
To jest właśnie moje największe chyba marznie - jeść duużo, wszystkiego i być chudą, a nawet i szczupła. A ze mną masakra, odkąd pamiętam mam trochę za dużo, chociaż nie jem nic z mięsa, którego nie widziałam na surowo, smażonego, fast foodów etc. ok już kilku lat. Pije wodę niegazowaną (Krople Beskidu), nie słodzę, napoi też nie, dopiero odkąd zaczęłam z Aną zaczęłam pić Colę Zero. Po 18-19 nie jem. Kompletnie nie mogę tego zrozumieć :(

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz