niedziela, 1 marca 2015

Dam radę??

  Ostatnio bez diety udało mi się trochę schudnąć, ale i tak czuję się beznadziejnie. Beznadziejnie, kompletnie nie mam siły w sumie na nic. Bo i po co?  :(     
  Ale mam już tego dosyć i dam radę chociażby, po to, żeby nie dać satysfakcji tym co czekają na to, aż upadnę... Najgorsze jest dla mnie to, że nie umiem zrezygnować z kogoś dla kogo jestem nikim, chociaż stara się wmówić mi coś innego... I tak od paru miesięcy; dzisiaj jest, jutro go nie ma, po dwóch miesiącach wróci na tydzień i oczywiście będę wysłuchiwać jak on mnie bardzo kocha, taa jasne...
  Staram się ogarnąć, może to jak się skupie na Anie mi pomoże, tak jak wcześniej? W sumie z niejedzeniem chyba nie będą mieć kłopotu :D Więc od dzisiaj głodówka, na czas nie określony ;) W sumie jest już ciepło, więc jak mi ta grypa przejdzie postaram się wrócić do biegania i ćwiczeń... :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz